Hate/Love

Zwrotka w sumie zajebista, trochę fajnych screamów, do nieco offspringowego refrenu już się przyzwyczaiłem. Brak heheszków i pajacowania.
Naprawdę niezły kawałek.

Na razie mamy dwa kompletnie różne oblicza – cholernie ciekawi mnie ta EP-ka